Chata leśnych ludzi

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek

Chata leśnych ludzi

Dariusz Morsztyn od trzech lat podąża na Polesiu śladami Marii Rodziewiczówny. Zafascynowany książką „Lato leśnych ludzi” postanowił odnaleźć chatę, w której toczyła się akcja powieści. Czy mu się to udało? Dowiesz się z fotocastu autorstwa Sławomira Ostrowskiego.

Fotocast otrzymał III nagrodę w dorocznym konkursie tygodnika Newsweek – Newsreportaż 2011

6 komentarzy do “Chata leśnych ludzi”

  1. ego :

    Gratuluję efektów i pasji. Kilka lat temu będąc w Mińsku zobaczyłem … Dzwon jaki dla Bożej Chwały i Pamięci Pisarki ufundowali Parafianie tamtych stron (pięknie zachowany, z napisami etc.etc.). Dziwnym zrzadzeniem losu po kilkudziesięciu latach dzwon jako jeden z czterech umieszczono na sztucznej wysepce na Świsłoczy w stylizowanej kapliczce (świeckiej) ku czci Białorusinów poległych w Afganistanie. Trzeba odzyskać ten Dzwon. Por. m.in. na ten temat art. „DZwony Polskie” na I. stronie : kresy24.pl

  2. Witek :

    W zeszłej edycji fotokast był ciekawy, opowiadał o czymś istotnym, zdjęcia też były ciekawe a w tym roku mam wrażenie że fuszerkę odwaliłeś. Jest trochę za długo, dziwacznie i wydaje się że w nieumiejętny sposób przekazujesz historie Dariusza. Powiem szczerze, tak jak w zeszłym roku nagroda otwarcie Ci się należała tak w tym, kompromitacją będzie jeśli wygrasz. Przepraszam, ale powinieneś nad nim jeszcze po pracować.

  3. Edyta :

    co to w ogóle jest ?! po 30sek nie da się tego oglądać , nudne i długie, nie wiem czy wiesz ale fotocast powinien trwać 1,5min do 2,5min a Twój trwa prawie 10 minut. Żenada , jeśli wygrasz ten konkurs to przestaje wierzyć w fotografię i sprawiedliwość.

  4. Amadeusz :

    Podoba mi się, bardzo ciekawa forma opowiadania (pierwszy fotocast jaki widziałem), no i sama historia porywająca ;)

  5. Sławomir Mistewicz :

    Fantastyczna rzecz! Rozumiem ,że może kogoś nudzić ,ale ktoś kto czytał „Lato Leśnych Ludzi” i pokochał je ,ogląda to z zapartym tchem !!

  6. Ewa Kosinska :

    Z przyjemnością obejrzałam ten fotocast. „Lato leśnych ludzi” – moja ulubiona książka z dzieciństwa!I chata istniała naprawdę! To cudowne, że dotarł Pan do miejsca, gdzie stała.
    Zazdroszczę Panu, że widział Pan Dewajtis.
    Pozdrawiam i życzę dalszych wspaniałych odkryć
    Ewa Kosinska
    PS Nie wspomina Pan o słynnych poleskich komarach. A przecież gdyby nie specjalna mikstura (produkcji własnej chyba Rosomaka?), nie dałoby się tam żyć.

Dodaj komentarz